niedziela, 3 sierpnia 2014

#15

Zaległe. Niestety, ale pożyczyłam rodzicom swój aparat, więc będę tu rzadziej przez najbliższe dwa tygodnie - ale będę! Z tym, że jakość zdjęć zdecydowanie ulegnie zmianie, ale spokojnie, nadrobię to po powrocie mojego aparatu :)


Cierpię na deficyt owoców. Czekam na śliwki, w międzyczasie jedząc maliny. Prosto z krzaczka, bo tak lubię najbardziej.

7 komentarzy:

  1. ja już mam śliwki ale czekam na te fioletowe :D
    same pyszności w tej miseczce :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mniam! ja ostatnio dorwałam śliwki! przepyszne...

    OdpowiedzUsuń
  3. mniaaaam ;p

    Pozdrawiam

    nutkaciszy.blogspot.com
    truskawkowa-fiesta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliwki uwielbiam i także wciąż czekam <3
    Deficyt owoców? nie widać! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja tu widzę duuużo owoców :D

    OdpowiedzUsuń

Jest mi niezmiernie miło czytać każdy pozostawiony komentarz :)