czwartek, 7 sierpnia 2014

#18

Bo omlet z tofu wylądował w koszu. Moze przez brak jajka, ale zrobiłam jego odpowiednik z siemienia lnianego.. Nie wyszło, trudno. Następnym razem wyjdzie :) W zamian czekoladowo-chalwowa owsianka, z syropem klonowym, bananem, suszonymi figami, startą czekolada. Pózniej jeszcze dorzuciłam jogurt naturalny :) 

9 komentarzy:

  1. Czekam na drugie podejście do omleta! :)
    Ale pysznie wybrnęłaś z planem B :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że takich typowych dań jajecznych jak omlet, nie da się chyba po prostu bez jajka zrobić. Omlet to jest placek z jajek, więc trudno będzie je zastąpić. Niemniej jednak z owsianką już poszło ci znakomicie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byc moze. Konsystencja przypominało masę na placki z twarogu. A ze mislam w lodowce tofu, brak jajek, to zaczelam kombinowac - jak widać na niekorzyść. Następnym razem dam normalne jajo :))

      Usuń
  3. Następnym razem się uda :) Mimo to, wybrnęłaś bardzo smacznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Szczerze? O wiele bardziej odpowiada mi ta owsianka niż omlet, jest cudna, bo z najlepiej dobranymi składnikami... Serio, syrop klonowy+czekolada+chałwa+banan - całkowicie to do mnie przemawia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Suma summarum, racja - było pysznie! I strasznie sycąco :)

      Usuń
  5. ale owsianka to Ci wspaniała wyszła :)
    i te dodatki <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam połączenie sezamu z kakao... :D Następnym razem omlet na pewno się uda! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. oo ja widzę figi!
    kocham je :D
    same moje ulubione rzeczy chyba w tej owsiance :)

    OdpowiedzUsuń

Jest mi niezmiernie miło czytać każdy pozostawiony komentarz :)