piątek, 15 sierpnia 2014

#24

Dwa dni temu zrobiłam swoją pierwsza tartę, na pół-pełnoziarnistym spodzie. Z truskawkami, malinami i cynamonową kruszonką (dla babci, na urodziny). Dzisiaj do kanapek i porannej kawy przemycony kawałek tego ciasta ;) Jedno z lepszych!


Dzisiaj i wczoraj chleb, bo ktoś mnie w niego zaopatrzył, a nie chcę wyrzucać.. Dobrze, że ciemny, ale trochę za słony. 

6 komentarzy:

  1. maliny, truskawki i cynamon... ciekawe połączenie, nigdy nie próbowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak dla babci to musiałaś włożyć w niego pełno serca, pycha! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z chęcią zjadłabym kawałek! Albo dwa! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. wygląda smakowicie, jak na pierwszy raz to naprawdę podziwiam :)
    nienawidzę przesolonych rzeczy...łe..

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam wyjadać ciasto na śniadanie :)

    OdpowiedzUsuń

Jest mi niezmiernie miło czytać każdy pozostawiony komentarz :)