czwartek, 4 września 2014

#39

Płatki ryżowe na napoju sojowym. Nie mogąc się doczekać, połowę wyjadam z garnka, a resztę podaję z bananem i powidłami śliwkowymi. 
Ostatecznie jednak decyduję się wszystko zblendować, taki bananowy krem ryżowy, ale na zdjęciu już go brak, widnieje początkowa wersja. 



Po śniadaniu robię kawę, wypijam ją zagryzając jedne z ulubionych ciastek, a co.



13 komentarzy:

  1. Tak na luzie, podoba mi się :) nie znam tych ciastek.

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie poranki są najlepsze! :) Jakie to ciastka?

    OdpowiedzUsuń
  3. Udany poranek gwarantowany! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. jeszcze nie widziałam takich ciasteczek *-*
    ale chcę je! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. jaki cudny kubek! <3 śniadanie wyjadane prosto z garnka musiało być przepyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Co to za ciasteczka?! :)
    Ślicznie się prezentują :D

    OdpowiedzUsuń
  7. ja też nie umiałabym się doczekać i też wyjadałabym te cudowne płatki z garnuszka ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. bo na śniadanie można wcinać, a wcinać :D
    te ciasteczka są cudowne.

    OdpowiedzUsuń
  9. jakie ciekawe ciasteczka :)
    jeszcze nadziane, ooo!
    też nie mogę się zawsze powstrzymać od wyjadania z garnka :D

    OdpowiedzUsuń
  10. właśnie zastanawiałam się dlaczego dzisiaj tak malutko w tej miseczce ;) a tu proszę, wyjadanie z garnka i zagadka rozwiązana ;p

    http://bakaliowy-swiat.blogspot.com/ ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja zawsze też wyjadam połowę z garnka, aż wstyd :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie wiem dlaczego tak jest ale płatki ryżowe i jaglane również wyjadam z garnka ;p Za nim zasiądę do śniadania to połowy płatków już nie ma;p W przypadku innych gotowanych dań już tak nie mam;p
    Fajne to śniadanko Twoje :) aaa te ciasteczko są urocze :)

    OdpowiedzUsuń

Jest mi niezmiernie miło czytać każdy pozostawiony komentarz :)