niedziela, 21 września 2014

#56

Dzisiaj przychodzę do Was z czymś może niezbyt odkrywczym, ale szybkim i pysznym. Są to kotleciki z cukinii z curry, z marchewką oraz czerwoną cebulą. 


Słońce co chwile zachodziło, pojawiało się, stąd też inne światło na zdjęciach.

Każdy zna pewnie przepis na takie placki, ale jednak dla zainteresowanych: czego potrzebujemy? 
jednej średniej wielkości cukinii
pół sporej marchewki (lub jedna mała)
pół czerwonej cebuli
łyżeczka curry
sól, pieprz, trochę ostrej czerwonej papryki
2 łyżki bułki tartej
2-3 łyżki mąki (u mnie orkiszowa)
jajo
 Cukinię i marchew trzemy na tarce, po czym cukinie lekko obsypujemy solą i na moment odstawiamy. Przygotowujemy resztę składników, kroimy cebulę w kosteczkę. Po około 10 minutach odciskamy cukinię z nadmiaru wody i łączymy z resztą składników. Smażymy na lekko posmarowanej tłuszczem(takim, na jakim smażycie) patelni i nakładamy na rozgrzaną już patelnię placki (około jedna czubata łyżka masy na placka). Smażymy do przyrumienienia na małym ogniu :)  

Można zjeść w towarzystwie ziemniaków i surówki, solo, z jogurtem, albo nawet zrobić z nich wege burgery! 

11 komentarzy:

  1. Pomysł z wegeburgerami jest bardzo dobry :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam takie wege kotleciki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. fantastyczne kotleciki :)
    warzywne przepyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pycha :) ja tylko zastąpię sobie curry inną przyprawą, bo za nią nie przepadam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Często robię takie kotleciki :)
    Wyglądają świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  6. a ja przepisu nie znałam, także dziękuję za inspirację ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ładny kolor mają :) Do wegeburgerów byłyby świetne!

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam cukiniowe na wytrawnie, mój faworyt <3

    OdpowiedzUsuń
  9. takie delikatne :) jestem fanką burgerów i wszelkich placków, są u mnie prawie na codzień :D

    OdpowiedzUsuń
  10. mmm.. chyba zaserwuję sobie takie na dzisiejszy obiad :)
    akurat wszystko mam i chcę się tego jak najszybciej pozbyć :D

    OdpowiedzUsuń

Jest mi niezmiernie miło czytać każdy pozostawiony komentarz :)