poniedziałek, 8 grudnia 2014

Debiutowy, gryczany* omlet cesarki z jabłkiem, suszoną żurawiną i suszonymi śliwkami. Podany z miodem.
Pierwszy omlet, który mi naprawdę wyrósł i aż żal było mi go tak pokroić.
Przepis na ten omlet znalazłam u Martyny, ale zrobiłam go z małymi modyfikacjami.
*na mące gryczanej

18 komentarzy:

  1. o, muszę wypróbować zrobić gryczanego omleta :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cesarskiego jeszcze nie jadłam. Fajnie go nadziałaś :D Smaki akurat dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie dobrane dodatki :) Bardzo udany debiut :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękny, ale ja bym się takim nie najadła. Zamiast miodu wlałabym tam jakiś duuuży jogurt, może jabłkowy, żeby pasował. Albo naturalny,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie nic nie miałam, nawet powideł, a nie miałam czasu na rozmrożenie truskawek :)

      Usuń
  5. To kroić nie trzeba było :P

    OdpowiedzUsuń
  6. mnie też zawsze szkoda kroić tych omletów, bo zawsze wtedy wychodzą najpulchniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze nigdy nie jadłam cesarskiego, a mąkę gryczaną kupiłam ostatnio i też jej nie wykorzystałam...muszę wypróbować!

    OdpowiedzUsuń
  8. miałam tak samo z cesarskim, że tak to nigdy nie urośnie i go nie przewróce a jak i tak idzie do krojenia to wyjdzie :D

    OdpowiedzUsuń
  9. masz dokładnie tak samo jak ja! cesarskie zawsze wychodzą mi idealnie równiutkie, że aż żal pokroić, a te zwykłe się rozpadają ;(

    OdpowiedzUsuń
  10. W takim razie gratuluję, że tak wyrósł :) założę się, że również świetnie smakował!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja preferuję omlety bez dodatków, tj. posmarowane i posypane czymś po wierzchu, ale wyglądaj fajnie, taki kolorowy. :>

    OdpowiedzUsuń
  12. faktycznie strasznie wyrósł :D pięknie wygląda!

    OdpowiedzUsuń
  13. piękny, taki wyrośnięty :) i wiadomo że smaczny :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękny Ci wyszedł :) Mega puszysty i wyrośnięty <3

    OdpowiedzUsuń
  15. uwielbiam cesarski! dobrze wiedzieć, że i w wersji gryczanej się udaje

    OdpowiedzUsuń

Jest mi niezmiernie miło czytać każdy pozostawiony komentarz :)