niedziela, 21 grudnia 2014

Pieczone kotlety z fasoli mung
Przepis:
100 gramów fasoli
pół dużej czerwonej cebuli(albo jedna cała średnia)
przyprawy: papryka słodka, papryka ostra, pieprz cayenne, pieprz cytrynowy, odrobina soli, curry
łyżka oliwy/oleju
łyżka bułki tartej
2 łyżki otrębów pszennych
sezam 
Fasolę dzień wcześniej płuczemy i moczymy całą noc w wodzie. Następnego dnia odlewamy wodę i gotujemy fasolę w dwóch/trzech szklankach wody przez około 20 minut. Pod koniec gotowania solimy. Ugotowaną kaszę odcedzamy mocno z wody - dociskając ją na sitku. Blendujemy bądź mieszamy widelcem, dodajemy pokrojoną w drobną kostkę cebulę*, przyprawy, olej i mieszamy. Dodajemy bułkę tartą i otręby i masą powinna dać się formować w kotlety, nie rozpadające się. Następnie panierujemy je w sezamie i kładziemy na blaszce wyłożonej folią. Pieczemy q 175* przez 20-25 minut.
*Cebulę można podsmażyć na oliwie zanim dodamy ją do fasoli, a nie dodawać później już oleju do 'ciasta' - podejrzewam, że wyjdą wtedy bardziej wilgotne i delikatne. 
Takie kotlety śmiało można wykorzystać jako dodatek do ziemniaków, sałatek, albo wykorzystać do domowych wege-burgerów :)

15 komentarzy:

  1. Od razu nam się skojarzyły burgery :) Nas taka opcja jak najbardziej przekonuje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana, tak czytam i czytam, że to z fasoli a w wykonaniu wspomniałaś o kaszy i już zwątpiłam o co chodzi. Ale domyślam się,że chodziło Ci o fasolę a nie o kaszę :) przepis godny uwagi! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, wkradł mi się tam błąd. Oczywiście, chodziło o fasolę :) Dziękuję za zwrócenie uwagi :)

      Usuń
  3. Widziałam ostatnio tą fasolę w sklepie i zastanawiałam się co mogłabym z nią zrobić. Dzięki Tobie już wiem! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam takie bezmięsne burgery :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepis koniecznie do wypróbowania! Wyglądają smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. teraz narobiłaś mi ochoty na takie burgery, chyba coś pokombinuje coś na kolacje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. świetne! zdecydowanie jestem fanką takich domowych wegańskich burgerów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. O taki wege burger to mi się teraz zamarzył :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Taki piękny kształt Ci wyszedł, że aż nie wiem, co napisać :D Serio, śliczne są.

    OdpowiedzUsuń
  10. dlaczego tylko dwa? ;d ja bym zjadła cały talerz takiego cuda ;p

    OdpowiedzUsuń
  11. Kotlety z fasoli to jedne z moich ulubionych! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę się w końcu pokusić o zakup fasolki mung :)

    OdpowiedzUsuń

Jest mi niezmiernie miło czytać każdy pozostawiony komentarz :)