niedziela, 31 sierpnia 2014

#35

Racuchy - babcine, na kefirze, z malinami. Wbrew pozorom wcale nie na drożdżach, a były bardzo grubiutkie :) Zjedzone z nutellą. 



Zaległe.
Na śniadanie kanapki,

sobota, 30 sierpnia 2014

#34

Jogurt naturalny z błonnikiem, bananem, musli bez cukru z Sante, amarantusem. Jabłko, którego na zdjęciu brak. 


Poranek pełen słońca, to i śniadanie, od niechcenia leniwie wakacyjne, zrobione na szybko.

piątek, 29 sierpnia 2014

#33

Dzisiaj, o dziwo, nie miałam ochoty na śniadanie na słodko. Więc co innego? Kanapki? Nie, nuda. To może jakiś omlet? I tak powstał. Omlet otrębowo-amarantusowo-owsiany z curry. Podany z mozzarellą, papryką, pomidorem, pomidorem suszonym oraz ogórkami małosolnymi. Cynamonowa kawa i kawałek wczorajszego ciasta, coby jednak trochę słodko było. 





Przepis:
jajko, 2 łyżki otrębów pszennych, łyżka amarantusa, łyżka błyskawicznych płatków owsianych, łyżeczka siemienia lnianego, szczypta proszku(niekoniecznie), curry, sól, około łyżki/półtorej wody(może być mleko, jogurt naturalny). Wszystkie składniki mieszamy, odstawiamy na moment i smażymy z obu stron na małym ogniu. Na usmażonego omleta nakładamy warzywa wedle uznania, składamy na pół i chwilę jeszcze trzymamy na ogniu, aby ser skleił całość. Gotowe :) 

czwartek, 28 sierpnia 2014

#32

Słońce świeci, a u mnie typowo jesienne śniadanie. Ale musiałam zużyć resztę puree, żeby nie wyrzucać. I nie żałuję, chyba najlepsza owsianka jaką jadłam! 

Dyniowa owsianka ze śliwkami, gruszką, tahini. Do tego dyniowa muffinka z przepisu Bryluen i kawa :)



Trochę przepis zmodyfikowałam, przez co trochę mi nie wyszły. I bez kruszonki, ale za to z orzechami i kokosem.


I wczoraj zrobione ucierane ciasto ze śliwkami i jabłkiem.


Korzystajcie z ładnej pogody! :) 

środa, 27 sierpnia 2014

#31

Krem z płatków żytnich gotowanych z cukinią, miodem z kasztanowca i kakao. Podany z ricottą, gruszką, bananem, orzeszkami.


wtorek, 26 sierpnia 2014

#30

W końcu! Dwa dni temu dorwałam dynię. Wczoraj było pieczenie, dzisiaj dyniowe pancakes! Jedne z lepszych, puchate i pięknie zabarwione za sprawą dyni :) Swoje podałam z gruszką, śliwką, masłem orzechowym i ricottą zmieszaną z miodem z kasztanowca. Niektóre placki były smażone wraz z gruszką w środku.



Inspirowałam się tym przepisem, ale wprowadziłam parę zmian:
*jajo
*3 łyżki puree z dyni
*3 łyżki mąki pszennej pełnoziarnistej
*pół łyżeczki cynamonu
*pół łyżeczki przypray korzennej
*pół łyżeczki proszku do pieczenia
*pół łyżeczki sody
*łyżeczka mielonego siemienia lnianego
*odrobina syropu klonowego
*kilka łyżek wody (bądź jogurtu naturalnego)

Jajko ubijamy ze słodzidłem (u mnie odrobina syropu klonowego), dodajemy puree, ubijamy i dodajemy resztę składników. Na koniec woda do poprawienia konsystencji, gdy będzie zbyt gęsta. Smażymy na małym ogniu :)



Ktoś się orientuje, jak długo może stać takie puree z dyni w słoiczku w lodówce? 

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

#29

Owsianka ratująca moje śniadanie, cukiniowa! Bo co innego nie wyszło. Ale nie żałuję, była pyszna! Podana z ricottą, gruszką obsypaną startą czekoladą, cukierkiem bounty oraz miodem z kasztanowca. 



Miłego dnia! 


niedziela, 24 sierpnia 2014

#28

Naleśniki, znowu, bo musiałam zużyć do końca mleko ryżowe. Nadziane twarogiem bananowym*, i śliwką. Oraz kawa z tymże pysznym mleczkiem :)


*zblendowałam twaróg z bananem i łyżeczką kremówki


Udanej niedzieli! I zapraszam do obserwowania :) 

sobota, 23 sierpnia 2014

#27

Wróciłam! Dzisiaj przychodzę do Was z propozycją pasty na kanapki, na śniadanie czy kolację. Szybka do zrobienia, tania i co najważniejsze - przepyszna i zdrowa! 
Pasta z zielonego groszku


* puszka groszku konserwowego
* ząbek czosnku
* łyżeczka oleju lnianego
* pół cebuli
* łyżeczka curry
* sól, pieprz

Wykonanie? Wszystkie składniki blendujemy na gładką masę. Tylko czosnek uprzednio przecisnąć przez praskę, a cebulę posiekać w drobną kostkę. Podawać jako dodatek na kanapki w towarzystwie innych warzyw, na krakersach, albo wedle własnego uznania.


Byłam w Pieninach. Trzy korony zdobyte, zamki zwiedzone. Nawet Zakopane udało nam się odwiedzić.

wtorek, 19 sierpnia 2014

#26

W końcu zrobiłam naleśniki, z mąki pszennej pełnoziarnistej i mleka ryżowego. Podane z czekoladą udającą nutellę i bananem, masłem orzechowym i bananem, i jeden i z masłem i z czekoladą :)



I chyba znów będzie przerwa w śniadaniach. Wyjazd w góry ze znajomymi? 

Zachęcam do obserwowania :)



poniedziałek, 18 sierpnia 2014

#25

Wracam z regularnym(na miarę moich możliwości oczywiście) prowadzeniem bloga. Dzisiaj omlet pełnoziarnisty ze śliwkami, arbuzem i miodem z kasztanowca. Plus kostka czekolady, kawa. 



Arbuz przyjechał prosto z Albanii, przepyszny.

piątek, 15 sierpnia 2014

#24

Dwa dni temu zrobiłam swoją pierwsza tartę, na pół-pełnoziarnistym spodzie. Z truskawkami, malinami i cynamonową kruszonką (dla babci, na urodziny). Dzisiaj do kanapek i porannej kawy przemycony kawałek tego ciasta ;) Jedno z lepszych!


Dzisiaj i wczoraj chleb, bo ktoś mnie w niego zaopatrzył, a nie chcę wyrzucać.. Dobrze, że ciemny, ale trochę za słony. 

środa, 13 sierpnia 2014

#23

Trufle jaglane. Z kakao i kokosem, podane z kiwi. Zjedzone z miodem i masłem orzechowym. Były dobre, ale trochę mało miały smaku, muszę następnym razem dać więcej słodzidła. I mam pomysł na takie chałwowe, te będą dobre!:)

Inspiracją na to śniadanie była Mrs. Purity
Pozmieniałam tylko na swoje potrzeby, dałam kakao i miód, pominęłam aromat waniliowy, bo nie miałam.



wtorek, 12 sierpnia 2014

#22

Twarogowe, pełnoziarniste kluski z nutką przyprawy korzennej. Podane z jogurtem naturalnym z cynamonem, z miodem i masłem orzechowym. I bez kawy. Kawa będzie później. Ciepłe śniadanie w puchmurny, ale ciepły dzień. Miłego!


poniedziałek, 11 sierpnia 2014

#21

Pisze do Was zajadając jeszcze swoje pyszne śniadanie. Otrębowo-owsiany cynamonowy placek z masłem orzechowym, serkiem naturalnym, bananem i miodem, toffie mazidlem. Podane z bananem, który później wylądował na placku. Gruby, zbity, taki, jak lubię, zdecydowanie. Jeśli jeszcze nie jedliście, to zachęcam! :)




Zdjęcia chyba najgorsze dotychczas na blogu. Ale jeżeli chodzi o placek, to jedno z lepszych śniadań.

Przepis: 2 łyżki otrąb(u mnie pszenne), łyżka płatków owsianych błyskawicznych, niepełna łyżka siemienia lnianego, jajko, łyżka jogurtu naturalnego(ja dałam tak mniej/więcej półtorej łyżki), cynamon, szczypta proszku do pieczenia. Wszystkie składniki ze sobą połączyć i odstawić masę na 5 minut. Wylać na rozgrzaną patelnię, uformować średniej grubości(nie za cienki, nie za gruby) placek i smażyć na małym ogniu z dwóch stron. 

P.S. Poszukuję blendera, dobrego, niekoniecznie z najwyższej półki. Macie jakieś sprawdzone modele? Coś co polecacie? 

sobota, 9 sierpnia 2014

#20

Juz o 8 rano, wypuszczając psa poczułam gorące promienie słońca. Na śniadanie wiec, zamiast placków była kawa, bułka i poptarts. Pózniej jogurt z otrebami pszennymi, siemieniem lnianym, rożnym mixem platkow, winogronami. Kocham taka pogode! 

piątek, 8 sierpnia 2014

#19

Tofu kotleciki smażone w panierce z syropu klonowego i cynamonu, podane z winogronami, masłem orzechowym, kremem kokosowym. Pycha! Polecam z całej kostki, szybko znikają :) 

czwartek, 7 sierpnia 2014

#18

Bo omlet z tofu wylądował w koszu. Moze przez brak jajka, ale zrobiłam jego odpowiednik z siemienia lnianego.. Nie wyszło, trudno. Następnym razem wyjdzie :) W zamian czekoladowo-chalwowa owsianka, z syropem klonowym, bananem, suszonymi figami, startą czekolada. Pózniej jeszcze dorzuciłam jogurt naturalny :) 

środa, 6 sierpnia 2014

#17

Tofucznica z czerwona cebulka, pomidorem, curry, ziołami. Bułka pszenna(lenistwo, z reguły nie jem białego pieczywa) z serkiem naturalnym, serkiem twarogowym wędzonym. Kawa karmelowa. 

wtorek, 5 sierpnia 2014

#16

Dzisiaj krótko, post z telefonu oraz ze zdjęciami, jakie ostatnio nim zrobiłam. Obecność rodziny i wspólne śniadania nie współgrają z ciekawymi i leniwymi sniadaniami, ale świeże bułeczki były równie fajnym i szybkim rozwiązaniem na wspólne poranki :)
Ciasto od przyjaciółki, ze śliwkami, po nocy w lodowce było idealne na śniadanie!

Chleb żytni na zakwasie, parówka sojowa.
Faszerowany bakłażan.

Omlet z papryka, pomidorem, parówka sojowa, szczypiorkiem, cebula, przyprawami.

Drożdżówki z gruszka, borówkami.

Brakuje mi mojego aparatu, czekam aż rodzice zwrócą mi go po powrocie z wakacji. 

Dziękuję za wszystkie komentarze w poście nr. 14! Jesteście kochani :)

niedziela, 3 sierpnia 2014

#15

Zaległe. Niestety, ale pożyczyłam rodzicom swój aparat, więc będę tu rzadziej przez najbliższe dwa tygodnie - ale będę! Z tym, że jakość zdjęć zdecydowanie ulegnie zmianie, ale spokojnie, nadrobię to po powrocie mojego aparatu :)


Cierpię na deficyt owoców. Czekam na śliwki, w międzyczasie jedząc maliny. Prosto z krzaczka, bo tak lubię najbardziej.