wtorek, 17 lutego 2015

Jedno z moich ostatnich ciasteczkowych odkryć, to biedronkowe Mysie Pysie, które znalazłam na promocjach -30% na wszystkie ciastka. Skusił mnie ich niesamowicie słodki wygląd. Nie miałam pojęcia jak będzie wyglądała kwestia ich smaku, ale zaryzykowałam.
 Mysie Pysie to herbatniki, które na wierzchu mają czekoladowe misie wypełnione śmietankowym kremem. W paczce znajdziemy 18 ciastek, po 3 w każdej z przegródek. Jest to według mnie całkiem pokaźna armia, ale niestety - szybko znikają.
Przejdę do ich smaku. Herbatnik? No jak dla mnie idealny, nie jest za słodki, idealnie kruchy, dobrze wypieczony. A misie? Tu się zaczyna fenomen tych ciastek. Smakują, w moich odczuciach - jak czekoladki Kinder, czy też czekolada Milki oreo, ale bez ciasteczek w środku. Łatwo można je odzielić od herbatnika, jakby ktoś preferował zjadać same misie(:D).


Jeżeli chodzi o skład to wiadomo, jest długi, ale jakie ciastka (poza tymi zbożowymi) nie mają długiej listy składników? 
Raz na jakiś czas można sobie pozwolić na taką przyjemność. 
Dla zainteresowanych, jedno takie ciastko mieści w sobie 58 kcal.
Szczerze polecam wszystkim łasuchom!











Instagram


15 komentarzy:

  1. Serio takie dobre? Jeju, a my zawsze patrzymy na te miśki ale nigdy jakoś się nie skusiłyśmy żeby je kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. wyglądają uroczo, muszę je dorwać w biedronce. ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Że też nie wpadłam na nie w biedronce przed detoksem od słodyczy... :(

    OdpowiedzUsuń
  4. OO mniam widziałam je i chyba zakupię <3

    OdpowiedzUsuń
  5. oo kuszą mnie te ciasteczka, a ja akurat odstawiam słodycze :<

    OdpowiedzUsuń
  6. One są pyszne! Kiedyś jadłam takie, ale miały nazwę ''Misie Kremisie'' :)

    OdpowiedzUsuń
  7. u mnie jeszcze w biedrze takich cudów nie ma, ale coś czuję że bym je pokochała!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy ich nie jadłam, ani nie widziałam, ale przypominają mi pewne ciastka z danych lat, ale tamte miały kwiatuszki na sobie :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Widziałam je kilka razy, ale jakoś się nie skusiłam. Teraz już wiem, że muszę lecieć do biedry :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Miśki wyglądają jak broszka-miś z Oriflame, którą kiedyś miała moja mama, ale nie mogę znaleźć zdjęcia w necie
    Ciastka zapowiadają się nieźle, ale zbyt zwykło, bym po nie poszła.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak już skończę moje słodyczowe wyzwanie postaram się je kupić, bo wyglądają słodko ♥

    http://poranny-talerz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Tych konkretnie nie jadłam, ale podobne od innego producenta i też bardzo mi smakowały. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. te misie sá takie DOBRE *.* I apetyczne <3 porywam Ci tá paczuszke hih ;*

    OdpowiedzUsuń

Jest mi niezmiernie miło czytać każdy pozostawiony komentarz :)