piątek, 20 lutego 2015

Parówki sojowe z warzywami, chlebem graham(później posmarowany masłem i serkiem śmietankowym) i keczupem.
A dzisiaj zrobiłam shrek'a, ciasto na bazie Kubusia o smaku banan-kiwi. Jak domownicy się opanują i nie zjedzą wszystkiego nim się obejrzę, to może uda mi się Wam pokazać. Ostatnio robiłam też rafaello - jeżeli są zainteresowani, to mogę wrzucić niebawem przepis :)

16 komentarzy:

  1. Haha, jakbym ja coś takiego wstawiła na bloga to słowa ,,i keczupem" musiałoby być napisane największą czcionką z możliwych ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Dawno już nie jadłam sojowych parówek. Wydają mi się strasznie słone, ale chyba muszę ponownie je spróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś często robiłyśmy ciasto Kubusia w różnych wariacjach smakowych z delicjami :) Wszystkim zawsze bardzo smakowało :D
    A parówki sojowe fajnie sprawdzają się do potrawek z ryżem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O parówki . Ostatnio badaalm na uniwersytecie przyrodniczym we Wrocławiu i badałam parówki oraz co się w nich znajduje ... no ale wszystko jest dla ludzi heheh ;D
    Smacznie Kocham chlebek Grahamowy !

    OdpowiedzUsuń
  5. oo, u Ciebie też wytrawnie :) ale z Ciebie cukiernik! zdjęcia poproszę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. z tych dwóch ciast zdecydowanie wolę rafaello ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. O, ciekawi mnie ten shrek!:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobre takie sojowe parówki? Niby mnie kuszą, ale trochę boję się tego zakupu. :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Czekam na fotki ciasta, bo wiem, że jest ono pyszne! Smak kiedyś robiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. lubie te parowki, jak mamochote na takie smaki to mnie ratuja - los wegetarianki :D
    zapraszam: http://iluminatium-mundi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Parówki sojowe? Skusiłabym się, bo dawniej bardzo lubiłam te zwykłe (chociaż trochę nad tym ubolewam).

    http://poranny-talerz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Ostatnio jadłam sojowe parówki i coś się z nimi stało niedobrego smakują dużo gorzej:(

    OdpowiedzUsuń
  13. ja zawsze jestem zainteresowana Twoimi przepisami. ;)
    a śniadanko cudowne, nie zawsze trzeba wydziwiać ,żeby zasmakować czymś wspaniałym. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Parówki inne niż mięsne wydają mi się zbyt podejrzane, bym się na nie skusiła w sklepie. Raz wydałam kasę na łososiowe i myślałam, że puszczę pawia. Wszystkie wylądowały u rodzinki.

    OdpowiedzUsuń

Jest mi niezmiernie miło czytać każdy pozostawiony komentarz :)