czwartek, 2 kwietnia 2015

Wczoraj szalałam z kokosem, a dzisiaj postanowiłam, że będzie ..migdałowe doładowanie! 

Marchewkowo-cynamonowo-migdałowa owsianka: z masłem z migdałów, z siekanymi migdałami, płatkami migdałów i migdałami. Wszystkie migdały uprzednio uprażone na patelni - zapach? Cudowny! I ta późniejsza ich chrupkość w owsiance! :) Słodyczy nadały jej suszone daktyle, które gotowały się razem z owsianką, a całość jeszcze została obficie polana syropem z agawy.





18 komentarzy:

  1. Twoje miseczki mają w sobie wyjątkowy urok, są zawsze takie delikatne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. o tak, wyobrażam sobie ten zapach!

    OdpowiedzUsuń
  3. To może jutro poczwórnie czekoladowe? :D
    Dzisiejsza propozycja wygrywa jak dla mnie... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. o kurczę nie wiem, która lepsza, wczorajsza czy dzisiejsza, obie świetne! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. prażone migdały- mogłabym jeść codziennie <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Migdałowe doładowanie, ale jakie dobre ! ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. ile odcieni migdałów!
    btw. jestem w domu i mam przepisy na mazurki, tylko powiedz mi, który cię interesuje: czekoladowy, pomarańczowy czy cygański z bakaliami? ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo mi się podobają takie "tematyczne" owsianki, haha!:D

    OdpowiedzUsuń
  9. A jutro może nerkowcowe szaleństwo? :D Choć przed takim sniadaniem to trzeba się przygotować ;P
    Wspaniałe danie <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Migdały są świetne. Owsianka na pewno była mega pyszna! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wygląda idealnie ;) Wszystkie dodatki (poza syropem z agawy :P) bardzo mi się podobają ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękna, ale ja i tak pozostanę rzy płatkach kukurydzianych na śniadanie i zalewajkach sporadycznie na deser.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ta wersja podoba mi się jeszcze bardziej niż kokosowa ;)

    OdpowiedzUsuń

Jest mi niezmiernie miło czytać każdy pozostawiony komentarz :)