sobota, 30 maja 2015

Gryczane naleśniki nadziane serkiem jabłkowo-cynamonowym, z nektarynką, kawa.


  Reszta nektarynki na talerzyku obok. I w końcu naleśniki się udały! Już nie pamiętam kiedy ostatnio ściągnęłam naleśniki z patelni w jednej części. Ale w końcu są - i to jakie! :)

20 komentarzy:

  1. pięknie wyszły! tak trzymać! :) ja dziś też naleśnikuję, ale nie z samego rana :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Weekend rozpoczęty śniadaniowym sukcesem to zapowiedź dobrego dnia :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham naleśniki z serem. :-) To moja ulubiona para. :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. kocham naleśniki, a z serem szczególnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak dawno u nas gryczane naleśniki się nie pojawiały :) Jakiś już miesiąc będzie. Trzeba to koniecznie nadrobić :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyszły Ci świetne! Też czekam, aż wyjdą te moje idealne ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. wyglądają cudownie : ) moze i mi sie kiedys udają ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale super wyglądają. Przez ciebie (ew. dzięki tobie :D ) znów mam ochotę na naleśniki, a dopiero co je jadłam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Podziwiam, bo ja nie umiem smażyć naleśników :/ Idealne ciasto to dla mnie jedna wielka zagadka.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wspaniale to wygląda, podziwiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale smaczny sobotni poranek:)

    OdpowiedzUsuń
  12. A u mnie dzisiaj na śniadanko były placuszki z mąki gryczanej! :) Piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  13. Wyglądają niesamowicie delikatnie! Nadzienie podbiło moje serce ♥

    OdpowiedzUsuń
  14. Najdelikatniejsze naleśniki na świecie *-* Możesz mi kiedyś takie usmażyć :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Jakie delikatne, jakie równe...jesteś mistrzynią :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Już wiem co zrobię jutro na śniadanie ;)

    OdpowiedzUsuń

Jest mi niezmiernie miło czytać każdy pozostawiony komentarz :)