poniedziałek, 4 maja 2015

Gryczano-orkiszowo-orzechowe gofry z masłem orzechowym i dżemem figowym, z nutellą. I kawa, standardowo.




Pochmurny dzień, śniadanie też w bladych barwach. Coś deficyt owoców u mnie ostatnio panuje. Ale ciepłe, chrupiące gofry i gorąca kawa potrafią sprawić, że poranek jakiś taki przytulniejszy się wydaje :)  

19 komentarzy:

  1. Goframi coś kusicie :D Muszę odkurzyć swą gofrownicę :D
    Figowy dżem z biedronki ;p Jeśli tak to już sobie wyobrażam smak tego smacznego goferka :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ochh, jak ja dawno nie jadłam gofrów :( kradnę jednego! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Deficyt owoców u mnie nie ma prawa bytu, ale takie gofry jak najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gofrownica pracuje u Ciebie na pełnych obrotach :) tak trzymać!

    OdpowiedzUsuń
  5. Pożyczyłabym gofrownicę ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudne śniadanie! Ale jak dla mnie owoców brak, ale skoro deficyt owoców, cóz... ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. dla mnie takie delikatne śniadania wygrywają :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przypomniałaś mi o mojej gofrownicy, nie zawaham się jej użyć w tym tygodniu! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. gofry, nutella i kawka i poranek idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Do takich gofrów nawet owoców bym nie potrzebowała :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Przez Ciebie chyba kupię wreszcie gofrownicę bo już nie wytrzymam tego ślinienia się do monitora! :D

    OdpowiedzUsuń
  12. No faktycznie zgrałyśmy się z goferkami! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Gofry z kawusią działają cuda :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie ma to jak zacząć dzień goframi! Ale kurczę, coś ubogo posmarowane :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Gofry idealne :):) pyszności :)

    OdpowiedzUsuń

Jest mi niezmiernie miło czytać każdy pozostawiony komentarz :)