piątek, 8 maja 2015

Twarogowy 'omlet' kokosowy. Piszę w cudzysłowie, ponieważ końcowo z omletem miało to coś mało wspólnego, ratowałam go jak się tylko da i porozrywanego układałam w całość na talerzu jak puzzle(rzadko w dzieciństwie układałam puzzle, to nadrabiam teraz). Ale w smaku? Niebiański, delikatny, twarogowo-kokosowy z malinami, ciepłym sosem malinowym, truskawkami i masłem orzechowym :)

Swoją drogą to nie wiem dlaczego, ale ostatnio z patelnią mam chyba jakiś konflikt, bo za co się nie zabiorę, to albo do niej przywiera, albo się pali, albo rozwala. Ale mimo dzisiejszej porażki - jestem zadowolona. Smak ukochanych malin w połączeniu z masłem orzechowym i kokosowym plackiem wszystko mi zrekompensował. Mogłabym nawet powtórzyć tą poranną gimnastykę :) 
Gdybyście zobaczyli teraz moją kuchnię! Przysięgam, że gdybym miała małą kuchnię, to musiałabym kończyć gotować na korytarzu :D 

W Kauflandzie macie tofu w promocyjnej cenie: 2.99! :) 

21 komentarzy:

  1. Jestem zdruzgotana bo do Kauflandu mam bardzo daleko, a chętnie bym kupiła to tofu! :< Omlet nie wygląda jakbyś miała z nim jakikolwiek problem. :-) Wygląda bardzo smacznie i jeszcze te truskawki... nie mogę się doczekać moich na działce. <3 Ostatnio kupiłam sklepowe ale smakowały jak... plastik. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham Kaufland <3
    Wiesz, ja czasem nawet chyba z garnkiem i palnikiem miewam konflikty, także wystarczy trochę przeczekać i z powrotem wróci się do łask :D A omlet wygląda bardzo apetycznie!
    Przepraszam, że tak to wtrącę, ale moja natura nie pozwala mi tego ominąć, a to tylko dla Twojego dobra :D - "w cudzysłowie" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, już poprawiam! :) Nawet tego błędu nie zauważyłam :)

      Usuń
    2. Jest taki śmieszny zapamiętajnik: "jak w cudzysłowiu, to i w rowiu" ;D
      Przypomniałaś mi o takich wieeelkich puzzlach, ale się poddałem podczas układania - chyba część uciekła do odkurzacza xd

      Usuń
  3. Nie mogę się napatrzeć.. w życiu bym nie pomyślała, że ten omlet ci się rozwalił :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda świetnie, jeśli faktycznie się rozpadł na talerzu, to dobrze to ukryłaś. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój też się dzisiaj cały porozpadał, ale nie udało mi się go uratować tak jak ty uratowałaś swój :D Z mojego zrobił się taki raczej cesarski..:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Koniecznie muszę wypróbować takie omleto-placki! Widać, że się postarałaś, bo na "ratowane" to to nie wygląda :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Truskawki, maliny... Obłęd!:)

    OdpowiedzUsuń
  8. mnie się i tak podoba ten omlet :) i wcale tak źle nie wygląda :)
    promocja w kauflandzie? to ja pędzę! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. tak zakamuflowałaś cudnymi dodatkami, że nie widać, że się rozpadl :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja kiedyś byłam uzależniona od puzzli ! serio, potrafiłam siedzieć i układać bite 6 godzin xD
    ale kusisz znów tymi truskawkami <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Przecież najważniejszy jest smak, a po opisie można wywoskować, że był fantastyczny :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Haha ja za dzieciaka układałam mnóstwo puzzli :D Może teraz dlatego tak dobrze idzie mi omletowanie? :D

    OdpowiedzUsuń
  13. najważniejsze, że było smaczne prawda <3 ale i tak podane ładnie :) mniaaam

    OdpowiedzUsuń
  14. Wygląda cudnie, naprawdę! A w smaku musi być genialny! ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jutro koniecznie muszę iść do Kauflandu :P
    A omlet wygląda cudnie, uwielbiam wszystkie składniki jakie się w nim znajdują :) I jeszcze bardziej nie mogę doczekać się sezonu na truskawki i maliny :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Moja patelnia też często sprawia mi problemy... Ale u Ciebie jak zawsze pysznie :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja już zapasy tofu mam! :D
    A omlet wygląda boosko! W kawałkach czy też nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. tak jest, patelnie potrafią czasem sprawić problemy - co najważniejsze, to praktyka - próbować, próbować i próbować aż się uda ;)

    OdpowiedzUsuń

Jest mi niezmiernie miło czytać każdy pozostawiony komentarz :)