niedziela, 21 czerwca 2015

Orzechowe* tosty francuskie z chałki maślanej. Z bieluchem i truskawkami, z masłem orzechowym.
*namoczone w napoju z orzechów laskowych, bez jajka

Okropne zmęczenie mnie dopadło. 
Truskawki przejęły kontrolę na moim blogu. W tym roku bardzo obrodziły. Cały zamrażalnik zapchany truskawkami, resztki w babcinym ogrodzie, w lodówce słoiczki z pierwszym w życiu, własnej roboty dżemem truskawkowym i świeże truskawki czekające, aż wylądują w cieście drożdżowym. Istne, czerwone szaleństwo :)

9 komentarzy:

  1. poddaje się temu czerwonemu szaleństwu, całą sobą! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzisiaj już też swoją zasłużoną porcję truskawek zjadłyśmy :D

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie również czerwone szaleństwo, piąteczka! :) jeszcze chyba tylko ciasta drożdżowego z nimi nie robiłam i knedli, o. (nadrobim)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ze wszelkich wypieków świata chałka z kruszonką to moja zdecydowana faworytka! <3 Twoje tosty to coś niesamowitego. :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ekstra śniadanie, mogłabym tak zaczynać dzień. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie też truskawkowe szaleństwo ! :) Są ciasta, kompoty, dżemy i tez zamrażalnik pęka w szwach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie jestem chyba w stanie wyobrazić sobie jak nieopisanie smaczne było to śniadanie. reeeety serio, aż mi przykro że nie mam okazji zjeść takich specjałów :D a truskawkowe oblężenie mocno uzasadnione

    OdpowiedzUsuń
  8. Na moim blogu też rządzą truskawki :P A Twoje kanapki wyglądają przepysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. To przez te deszcze człowiek taki zmęczony :( A francuskich wieki nie jadłam! Muszę zrobić :)

    OdpowiedzUsuń

Jest mi niezmiernie miło czytać każdy pozostawiony komentarz :)