sobota, 8 sierpnia 2015

Dzisiaj na drugie śniadanie miałam ochotę na jabłko w karobowym cieście, polane sosem orzechowym. Dwa plasterki prosto z patelni :)
Niesamowite są te upały. Uważajcie na zwierzęta, bo my już weterynarza zaliczyliśmy.. Mimo, że pies ma jak się chłodzić, basen, stały dostęp do wody, cienia - to po prawdopodobnym udarze od dwóch dni siedzi w domu.

14 komentarzy:

  1. Pyszne śniadanko ale najbardziej kusi mnie ten sos orzechowy! :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. sama bym takie schrupała *.*
    zgadzam się, mój shih tzu bardzo się męczy w ten upał

    OdpowiedzUsuń
  3. Oglaszam sos orzechowy najlepszym na swiecie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Zjedzone z patelni najsmaczniejsze <3 Ten sos orzechowy wygląda obłędnie! Moja psica też nie domaga w upały, dostaje zadyszki nawet w domu i całymi dniami leży na zimnych płytkach podłogowych.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kocham! jabłka w cieście to moja miłość bezgraniczna!

    OdpowiedzUsuń
  6. Mój kotek też się licho trzyma :(

    OdpowiedzUsuń
  7. moja kochana kruszynka dziś trochę pluskała się w basenie, widać, że jest jej ciężko, ale daje radę, a my staramy zapewnić się jej ochłodzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Moje psy odpoczywają w cieniu. ;-;
    Sos orzechowy - jestem na tak.

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam jabłka na ciepło, mniam. :3

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiem, co to za ciasto, ale brzmi trochę przerażająco. Wolałabym w zwykłym naleśnikowym :P Mięciutkie, pulchniutkie, prawie jak racuchy. Albo... co się będę rozdrabniać, niech będą babcine racuchy!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ucałuj mocno pieska ode mnie :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Pysznie wyglądają :)

    http://lifeofangiee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Jest mi niezmiernie miło czytać każdy pozostawiony komentarz :)