czwartek, 22 października 2015

Pesso pszenno-owsiane z kiwi, kasztanami jadalnymi, pestkami dyni

A ja lecę do pracy :)

15 komentarzy:

  1. Nigdy w życiu nie jadłam pieczonych kasztanów:( Mam nadzieję, że będzie okazja!

    OdpowiedzUsuń
  2. Akurat mam kasztany jadalne i zastanawiam się, do czego by ich użyć :> A pesso nigdy nie jadłam i zawsze intryguje mnie na sklepowej półce :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Chciałam właśnie zrobić ostatnio pesso i zastanawiałam się nad dodatkami do niego. Dałaś mi dużo inspiracji. :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dawno kiwi nie jadłam!

    Zapraszam do siebie! www.make-life-green.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Sklep ze zdrową żywnością :)

      Usuń
    2. A tak na luz czy w słoiku i ile kosztowały? Bo wczoraj oglądałyśmy takie w słoiku pasteryzowane i bardzo nas ciekawiły choć za apetycznie to nie wyglądały :P

      Usuń
    3. Koło 8-9zł :) I ani luz, ani słoik. O takie: http://www.sklepzezdrowiem.pl/environment/cache/images/0_0_productGfx_c6bebdb4602b52e6ad627782f56cd7e1.jpg

      Pojawi się recenzja! :)

      Usuń
    4. ahaaaa :) To takich nie widziałyśmy :) Ciekawe czy te w słoiku są dobre ale obawiamy się je kupić :P

      Usuń
  6. Chciałabym spróbować w końcu tych kasztanów ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie jadłam! Musi być pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Coraz więcej kasztanów na blogach. Muszę je koniecznie kupić na jarmarku świątecznym.

    OdpowiedzUsuń
  9. Pysznie to wygląda, ja także muszę upolować kasztany :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Musze wreszcie kupić kasztany! :)
    Wygląda pysznie :D

    OdpowiedzUsuń

Jest mi niezmiernie miło czytać każdy pozostawiony komentarz :)