sobota, 29 sierpnia 2015

Weetabix z malinowym jogurtem sojowym, malinami, jeżynami, nerkowcami. Wszystko polane tahiną.


Znów się nie pojawiam, bo trafiła się okazja i chodzę do pracy. Wstaję o 7, wracam około 17. Śniadanie jem w pracy, a przed nią coś zawsze chwycę żeby nie wychodzić z pustym żołądkiem z domu. Póki co wstaję na ostatnią chwilę, bo nawet podczas roku akademickiego nie zdarzało mi się wstawać tak wcześnie, przez co jeszcze nie mogę się przyzwyczaić :)  

niedziela, 23 sierpnia 2015

czwartek, 20 sierpnia 2015

Drożdżówka z budyniem i owocami, kawa.

Nie pamiętam kiedy ostatnio jadłam kupną drożdżówkę. Pewnie jako dziecko. A ostanio coś mnie ciągnęło do tego typu produktów. I dzisiaj rano taką świeżutką dostałam, prosto z piekarni. Niesamowicie ciężka, ogromna ilość budyniu, wielka - sycąca. Na śniadanie powinno się unikać takich rzeczy podobno, ale w końcu nie codziennie spożywa się je w ten sposób. Do tego kubeczek jogurtu z musli czy owocami, mmm. 

wtorek, 18 sierpnia 2015

Jajecznica z kurkami, cebulą, pomidorem Z chlebem żytnim, pomidorem i czosnkiem niedźwiedzim. Kawa z waniliowym mlekiem sojowym.

Mój pierwszy raz z kurkami :)

niedziela, 16 sierpnia 2015

Należę do osób lubiących testować, próbować różnych nowych słodkich kremów, maseł orzechowych. Moja szafka mieści sporą ilość zapełnionych słoiczków, a jednym z nich jest poniższy krem pistacjowy.

Na ten krem czaiłam się dość długo po przeczytaniu recenzji u Natalii. Niestety nie bywam często w sklepie, w którym jest on dostępny(Auchan), dlatego jego zakup ciągle się przeciągał. 
 Niestety owa przyjemność nie należy do najtańszych - za 200 gramów kremu zapłacimy około 15-16 złotych. 
 Po otwarciu słoika ukazuje nam się typowo pistacjowy, lekko wygasły w swych barwach krem. Zapach jest słodki, ale osobiście nie skojarzyłabym go z zapachem pistacji(one chyba nie mają intensywnego zapachu?). 
 Skład typowy dla tego typu produktów. Na drugim miejscu w składzie cukier, co można szybko wyczuć próbując. Pistacje są na pierwszym miejscu, ale w śladowej ilości 13%. Reszta to tłuszcze roślinne, mleko w proszku i tego typu podobne. 
Nabierając krem na łyżeczkę mamy do czynienia z gęstą, aczkolwiek lekką masą. Idealnie rozpuszcza się na gorącej owsiance. Bardzo łatwo rozsmarowuje się na waflach kukurydzianych tudzież krakersach czy chlebie. Krem jest bardzo słodki, ale smaczny, chociaż smak pistacji, jak i zawartość ich powinna być na znacznie wyższym poziomie. Bardzo przypadła mi do gustu delikatność kremu jak i jego niesamowicie kremowa konsystencja. Dla mnie idealna! Z chęcią skuszę się ponownie na ten zakup i polecam wypróbowania go wszystkim wielbicielom tego typu maseł/kremów/smarowideł. 

Trochę mętlik mam ostatnio w głowie i ogólną niechęć na cokolwiek. Ale nastawienie pozytywne być musi! :)

sobota, 8 sierpnia 2015

Dzisiaj na drugie śniadanie miałam ochotę na jabłko w karobowym cieście, polane sosem orzechowym. Dwa plasterki prosto z patelni :)
Niesamowite są te upały. Uważajcie na zwierzęta, bo my już weterynarza zaliczyliśmy.. Mimo, że pies ma jak się chłodzić, basen, stały dostęp do wody, cienia - to po prawdopodobnym udarze od dwóch dni siedzi w domu.

czwartek, 6 sierpnia 2015

Cukiniowe gofry gryczane z nutellą, kiwi, a później dodanym masłem orzechowym. Kawa.
Wszyscy wokół się odchudzają, ograniczają cukier, a ja wstaję, robię gofry na śniadanie i ładuję na nie 3 łyżki nutelli, a dodatkowo polewam sosem czekoladowym i nakładam masło orzechowe(już po zrobieniu zdjęcia). Ale nutellę jem rzadko, bo jak dla mnie masło orzechowe jest o niebo lepsze! To kto wpada na śniadanko? :) 
Póki co będę wrzucać zdjęcia robione telefonem. Pogoda cudowna, lecę łapać promienie słoneczne! :) 

wtorek, 4 sierpnia 2015

Grillowany chleb żytni pełnoziarnisty z twarożkiem, pomidorem, ogórkiem, keczupem, sosem 'sweet chilli', rzodkiewką, przyprawami(pieprz ziołowy, czosnek niedźwiedzi, papryka wędzona)

Ostatnio bardzo kiepsko jeżeli chodzi o moją aktywność na bloggerze. Niestety, ale po powrocie ze swoich wakacji mój aparat został pożyczony na wakacje rodziców, także śniadania jem - ale ich nie fotografuję. Chociaż może raz na jakiś czas pstryknę coś telefonem :) Z resztą ostatnio bardzo wciągnęłam się w jedzenie takich zwykłych śniadań, a zwłaszcza z pomidorem malinowym, który jest chyba moim ulubieńcem.  U Was jestem codziennie, ale spędzam mniej czasu przy laptopie przez co mam zaległości w komentowaniu.