piątek, 18 marca 2016

nakd
COCOA DELIGHT
I kolejny RAW baton na moim blogu, ale co zrobić, gdy ma się zamiłowanie i pociąg do tego typu produktów? :)
 Następny nakd bar, który był w zakupionym przeze mnie czteropaku tych batonów - o różnorodnych smakach. Mogłam kupić paczkę, gdzie byłyby cztery te same warianty smakowe, ale postawiłam na różnorodność i tym sposobem mogę spróbować więcej niż tylko jednego smaku. 
 Baton nakd jest produktem bezglutenowym, niezawierającym nabiału, substancji słodzących, ani innych niepotrzebnych składników. Właściwie to składa się z pięciu elementów:
daktyle 48%
nerkowce 29%
rodzynki 17%
kakao 6%
naturalny aromat
 Mimo, iż kakao stanowi niewielki procent całości, to jest ono bardzo mocno wyczuwalne już po otwarciu opakowania. Baton sam w sobie jest bardzo ciemny, a jego gramatura wynosi 35 gramów(mam wrażenie, że owocowe batony najczęściej tyle wynoszą?). 
 Konsystencja? Lepka, zbita - jak w poprzedniku, jak w batonie dobra kaloria - chociaż nieco bardziej zbita. Fajnie się żuje, nie rozpuszcza się i nie znika w ekspresowym tempie. Daktyle i kakao przodują, ale jestem w stanie wyczuć również słodycz z rodzynek. Na plus jest również wysoki procent nerkowców w batonie - w końcu producenci najchętniej wpychają do tego typu produktów orzechy ziemne, czyż nie? :) 
 Słodziutki, z lekką nutą goryczki, która jest charakterystyczna dla kakao. Widoczne orzechy, ale nie są mocno wyczuwalne w smaku czy podczas konsumpcji. Może dlatego, że dominują daktyle i kakao, a nerkowce są delikatne, lekko maślane i nie mają w zwyczaju dominować w smaku.
Dla mnie produkt na 6+, bardzo mi smakował i myślę, że przy kolejnej wizycie w Anglii zaopatrzę się w zapas. W sumie, jakby się uprzeć, to i w Polsce można by je nabyć. Dużo sklepów ze zdrową żywnością, tych Internetowych, ma je w swojej ofercie, a więc jak się na nie natkniecie - bierzcie bez zastanowienia! :)

21 komentarzy:

  1. Jeszcze nigdy żadnego batona nakd nie jadłyśmy choć podziwiamy je od pewnego czasu ;) Może przyjdzie w końcu ta chwila :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że prędko będziecie miały okazję ich spróbować :)

      Usuń
  2. Uwielbiam wegańskie batoniki, dlatego jak zobaczę kiedyś opisanego dzisiaj przez Ciebie to na pewno kupię! :>

    OdpowiedzUsuń
  3. No ja to jestem beznadziejną miłośniczką takich łakoci więc jestem totalnie kupiona. Za skład, za smak - dla mnie super!

    OdpowiedzUsuń
  4. Doskonale rozumiem Twoją miłość do surowych batonów bo i ja je pokochałam (od kiedy spróbowałam batona Kosmos) :) Ten batonik wygląda apetycznie... gorycz kakao-wspaniała :) Tylko te rodzynki... ale nawet one mnie nie zniechęcają ;P Niestety nie będzie mi dane jego spróbowania - do Anglii mi nie po drodze.. niestety a w sklepach również ich nie widzialam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi nie po drodze z batonami Zmiany Zmiany, ale może kiedyś je przetestuję. Może nakd kiedyś pojawią się w sprzedaży w sklepach stacjonarnych w Polsce :) Chociaż kto wie, czy nie będą dostępne niedługo nawet w takim Tesco, które z tego co się orientuję, ostro szaleje z rozwojem ostatnimi czasy :)

      Usuń
  5. W jego pyszny smak nie wątpię i jeśli tylko gdzieś w świecie go spotkam, to kupię na pewno ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Poluję na te nakd :D W końcu się musi udać. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj je dorwać w jakimś sklepie online :)

      Usuń
  7. Jadłam, ale dla mnie nie jest jakiś wybitny ;) Wolę inne smaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam jeszcze dwa do pokazania tutaj, w tym jeden, którego nie jadłam, a jeden już jedzony. No i jednego braknie, bo jadłam jakiś czas temu już - berry delight <3

      Usuń
  8. Próbowałam go - przepyszny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, tak, tak, rozumiemy się bez słów :D

      Usuń
  9. O Chrystus! On wygląda zupełnie jak.. Aj całkiem jak kupa. Przepraszam. Ale rozumiem, kakao to kakao.
    Jak pisałam, nie próbowałam ale spróbuję! Z tego co czytam - no bomba ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chciałam nikogo zrazić, ale mi wyglądem również przypomina coś, czego przypominać nie powinno nic, co konsumujemy :D

      Usuń
  10. Och, patrząc po kolorze, myślę, że bardzo bym się polubiła z Panem Batonikiem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aj, też tak sądzę, jest ideolo :)

      Usuń
  11. Po raz pierwszy spotykam się z tą firmą. Baton z tego co piszesz jest dla każdego, bo nie ma żadnych rzeczy (chociaż są jednak nerkowce, które mogą uczulać niektórych), które mogą powodować alergię lub nietolerancję pokarmową. I bardzo dobrze. Jak zobaczę taki baton w sklepach to skosztuję go!

    OdpowiedzUsuń

Jest mi niezmiernie miło czytać każdy pozostawiony komentarz :)