piątek, 15 kwietnia 2016

nakd
RHUBARB&CUSTARD

 Baton o smaku rabarbaru i custardu? No, skoro producent taki nam proponuje, to dlaczego by nie? Biorę go na testy! Ładna nazwa i oczodajne opakowanie mnie kupiły.
 Zacznę od tego, że custard, to inaczej taki bardzo słodki, angielski sos/budyń jajeczny, który używany jest do robienia deserów. Tak mówią Internety, bo w rzeczywistości tego tworu nie jadłam, ale zawsze podczas pobytu w Wielkiej Brytanii mówiono mi, że przesłodzone to, gęste i ogólnie niesmaczne. Jak więc jest w tym batonie? Skoro jest to jajeczny krem, to jakim cudem jest on umieszczony NA jak i W wegańskim batonie?
 No to zacznę od składu: DAKTYLE 55%, NERKOWCE 25%, RODZYNKI 19%. I odrobina naturalnego aromatu.
Gdzie ten rabarbar, gdzie ten custard? Po nazwie spodziewałam się cierpkiego, kwaskowatego za sprawą rabarbaru batona przełamanego jakąś słodyczą. I tak, słodycz i soczystość to ja w nim znalazłam, to zdecydowanie, ale wynikającą raczej z daktyli, aniżeli z jakiegoś sosu jajecznego. Jak w reszcie batonów tak samo plasował się skład - tak smaki były wyczuwalne. Np. w kakaowym kakao, a w pomarańczowym pomarańcze. W tym ani śladu głównych bohaterów z nazwy batona.
 Po otwarciu też nie pachniał jakoś inaczej. Ot zwykły, bakaliowy(daktylowy) baton. Lepki, soczysty, odrobinę bardziej nawet niż pozostała dwójka. No ale, taki zwyklak z ładną nazwą i mniej ładnym(bo różowym) opakowaniem.
Nie mówię, że był niedobry. Ależ skąd! Zwyczajnie nie miał nic wspólnego ze swoją nazwą, a tak się napaliłam na coś innego, na jakieś takie WOW. No niestety, wypadł najgorzej z dotychczasowych batonów NAKD. Mimo wszystko dalej je lubię, ale w klimaty takich smaków jak ten już raczej nie pójdę. 

21 komentarzy:

  1. A już miałam prosić o niego wujka ;) Pozostanę przy moim ukochanym piernikowym, kakaowym i cashew cookie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba są jakieś nowe smaki: kawa np, czy te crunchy :)

      Usuń
  2. Mimo tego, że nie czuć w nim custard (nie lubię tego typu smaków w tym likieru jajecznego) w ogóle mnie nie zachęca do spróbowania ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie lubię takich smaków, ale tutaj byś śmiało mogła zjeść batona :D

      Usuń
  3. Pierwszy raz słyszę o custardzie (tak mi się wydaje). :D
    Chciałabym kiedyś te Nakd'y znaleźć. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja widziałam już parę razy, a już w ogóle różne produkty z jego zawartością w Anglii:)

      Usuń
  4. może zapomnieli dodać :D bo faktycznie nazwa nie ima się do składu, haha ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie batony wolę zdecydowanie bardziej niż te batoniki musli, miałam nadzieje, że wypadnie trochę lepiej ale i tak te batony są świetne. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również wolę tego typu batony :)

      Usuń
  6. Niespotykane połączenie smaków skusiłoby niejednego, szkoda tylko, że nie zechcieli trzymać się tego podczas robienia batona... Ale byśmy sobie teraz rabarbar zjadły :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to! Bo fajnie wymyślony smak słodko-cierpki, ale ..nie było tam nic z tych składników. A rabarbar już w sprzedaży na ryneczkach :)

      Usuń
  7. Dla mnie akurat taki brak deklarowanego smaku byłby dobry i sądząc po składzie, baton by mi smakował ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo skład i smak fajny, ale jak czytasz coś innego na opakowaniu to jednak fajnie by było, gdybyś doczekała się zapowiadanego smaku :)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Chociaż ostatnio bardzo 'na szybko' je robię i widzę duuuże niedociągnięcia.

      Usuń
  9. Ten custard brzmi bardzo zachęcająco ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, ale jest on tylko w nazwie..

      Usuń
  10. Marzy mi się przetestowanie całej linii NAKD. A w ogóle to kocham w raw barach tę ich pozorną twardość kontrastującą z idealną miękkością i delikatnością w ustach.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie wątpię, że jest całkiem smaczny, ale irytuje mnie straszliwie takie zatytułowanie jakiegoś smaku i... no właśnie takie coś.

    OdpowiedzUsuń
  12. wspaniale opakowanie mocno mnie zacheciło. Nie jadłam jeszcze nigdy Nakda ale pewnie po jakis w najblizszym czasie siegne, moze nie koniecznie ten :)

    OdpowiedzUsuń

Jest mi niezmiernie miło czytać każdy pozostawiony komentarz :)