wtorek, 10 maja 2016

MUSLI SRDICKA
czyli Chrupkie Pralinki Musli w kształcie serduszek z dodatkiem czekolady
Wybaczcie brak czeskich znaków w tytule. Lenistwo wzięło górę. No ale przecież i tak czytacie po polsku, nie? :D

Ten fajny produkt, a mianowcie owe 'pralinki' kupiłam w Auchan. Natknęłąm się na nie przypadkiem. Tak naprawdę szukałam tam batonów firmy MAXSPORT - tych nie znalazłam ani w Tesco, ani w Auchan. Ale za to mam te słodkie, serduszkowe, chrupkie ciasteczka. Tak, właśnie tak bym je nazwała. Mini ciasteczka, a nie pralinki, które kojarzą mi się z czekoladowymi wyrobami wypełnionymi jakimiś ciekawymi nadzieniami.  
Według producenta pralinki Musli to chrupka i zdrowa przekąska bogata w błonnik, magnez, obniżająca poziom cholesterolu. Ciekawe, co?

Skład: pełnoziarniste płatki owsiane 52%, cukier, ciemna czekolada 8%(masa kakaowa, cukier, masło kakaowe, emulgator: lecytyna słonecznikowa), chrupki (mąka ryżowa, cukier, ekstrakt słodu jęczmiennego, sól), olia z oliwek, olej kokosowy, wiórki kokosowe, maaltodekstryna, syrop ryżowy, zagęstnik(guma arabska), mąka pszenna, kakao, sól, aromat. 

Niestety, ale jak na tak niepozorny produkt, to ma on niezłą ilość składników. Fajnie, że na pierwszym miejscu są płatki owsiane, a niedaleko za nimi, niestety za cukrem, czekolada. Jednak cukier pojawia się kilkukrotnie, ale czy produkt w takim razie należy do tych przesłodzonych?
Zaczęłam trochę od ..końca strony. A może powinnam od tego, co mnie spotkało zaraz po otwarciu opakowania (waga: 50g). Ta chrupiąca przekąska powinna być czekoladowa. I właśnie aromat czekolady przywitał mnie zaraz po rozdarciu tego słodkiego opakowania. Czyli jest fajnie, tego się spodziewałam. W środku spora ilość małych ciasteczek -> wróć! Pralinek! Pralinki są w kształcie serduszek, jednorodne. Niektóre tylko pokruszone. 
I tutaj już możemy wrócić do składu. Płatki owsiane na pierwszym miejscu w skłądzie i ..jako pierwsze rzucają się w oczy, gdy przypatrzymy się produktowi! Serduszka wyglądają, jakby był zrobione z samych płatków owsianych i czekolady. W niektórych miejscach widoczne są też wspomniane w składzie chrupki. 

W smaku - zdały egzamin bo:
- po pierwsze -> chrupią!
- po drugie -> są kakaowe!
- po trzecie -> nie za słodkie!

Czyli dla mnie trzy najważniejsze kryteria spełnione. Lubię chrupkość i świeżość produktu. Lubię smak czekolady, tudzież kakao. Jeżeli producent sugeruje, że coś będzie o smaku czekoladowym, to właśnie tego oczekuję. I tutaj to dostałam. ponad to również wyczuwalny kokos, a wiadomo, że kokos i kakao to świetny duet. Cukier parę razy się pojawiał w składzie i na początku wpisu zadałam sobie i Wam pytanie czy mimo to, nie był to produkt przesłodzony. Absolutnie! Wszystko tutaj fajnie się komponuje, niczego nie ma za dużo, niczego nie brakuje. Fajnie by było powtórzyć przygodę z tymi PRALINKAMI. Czekoladowe fajnie wypadły, ale ..mam jeszcze wersję kokosową :)

Cena: chyba w granicach 3 złotych za paczuszkę, która ma 50 gramów. 

13 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Też tak sądzę, z reguły tego typu ciasteczka są okrągłe, albo mają bliżej nieokreślony kształt :)

      Usuń
  2. Zapowiadają się bardzo smacznie - skład i smak na to wskazuje :) A jak nie są przesłodzone i kakaowe, to już w ogóle idealne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszukaj w Almie, podobno tam można je znaleźć :)

      Usuń
  3. tez probowalam ale kokosowe ;) bardzo smaczne zjesz jedna i chcesz wiecej...z jednej strony dobrze ze opkakowanie male z drugiej wiadomo za malo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, takie w sam raz na RAZ :D Kokosowe też będą na blogu :)

      Usuń
  4. Urocze:) I smak jak dla mnie idealny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było więcej rodzajów, ale ja, jako, że czekoladę baaardzo lubię, to sięgnęłam po te :)

      Usuń
  5. Ale urocze :D Pięknie udekorowałyby jakiś wypiek albo deser! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W owsiance też się fajnie sprawdzają :D

      Usuń
  6. Widziałam je w Almie, ale chyba w trochę innym opakowaniu? Zainteresowały mnie bardzo i mam je na mojej liście - do kupienia. :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam takie serduszka, ale w wersji dużej ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak właśnie myślałam - chyba widziałam je w Almie, patrzę na komentarze wyżej - i oho! Nie myliłam się! :D Następnym razem muszę koniecznie kupić. :D

    OdpowiedzUsuń

Jest mi niezmiernie miło czytać każdy pozostawiony komentarz :)