czwartek, 5 maja 2016

Oho!
MAURO
BATON BAKALIOWY

Firma Oho produkuje batony bakaliowe, póki co - w dwóch wariantach: Mauro i Malaika. Jest to młoda firma, a już na swoim koncie mają spore osiągnięcia. Otrzymali CERTYFIKAT FIRMA GODNA ZAUFANIA. Oba produkty również otrzymały miało TOP PRODUKTU z dniem 27 kwietnia 2016r. - TUTAJ.

Dzisiaj przechodzę do batona MAURO. Zacznę w ogóle od tego, że ta firma ma jedne z ładniejszych opakowań swoich batonów. Spójrzcie tylko na tę piękną, kolorową grafikę, która przykuwa wzrok niczym najlepszy suflet czekoladowy z płynną czekoladą w środku, podany z gałką lodów i ciepłym sosem malinowym :D 
Według mnie bardzo fajny pomysł z takim designen, ponieważ każda firma idzie teraz w prostotę, oldschool etc. To też jest ładne, oczywiście, schludne, ale ..czasami potrzeba czegoś oryginalnego, co produkt wyróżni. I marce Oho Natura idealnie się to udało! 
Już po otwarciu rzuca się w oczy duża ilość małych kawałków orzechów. Jestem więc zadowolona, że orzechy nie będą tylko w składzie, ale również poczuję je zajadając batonika. 

Skład batona Mauro: daktyle, figi, rodzynki, słonecznik, orzechy laskowe, migdały kakao. 
BEZ DODATKU CUKRÓW
WEGAŃSKI, WEGETARIAŃSKI
BEZGLUTENOWY
Masa batona to 60 gramów, które dostarczą nam 235kcal.

Pierwsze kęsy batona okazały się ..chrupiące! Tak, baton bakaliowy, a coś chrupie nam między zębami. Oczywiście winowajcą jak się domyślam są figi i te ich nieszczęsne pestki. Ale poza tymi pesteczkami czuć również już milej chrupiące kawałki orzchów - laskowych i migdałów. Smakowo dominują tutaj jednak daktyle i figi, czasami mocniej wyczuwalne rodzynki. 


Słodki, ale jednak jest to wyważona słodycz. W batonach bakaliowych lubię właśnie to, że jedyny cukier jaki w nich jest to ten z owoców. Jeżeli do jakiegoś dodawana jest jakaś dodatkowa substancja słodząca, wtedy jest to już taki za słodki zlepek. Czyli tutaj tego zdecydowanie nie spotkacie.

Ponad to wyczułam w nim coś, czego nigdy w żadnym batonie nie odczułam, a mianowicie jakaś delikatna tłustość. Być może to za sprawą orzechów, chociaż one są tutaj raczej w kawałkach, a może poprostu były bardzo soczyste suszone owoce, które sprawiły, że ja odnoszę wrażenie iż baton ten jest lekko i przyjemnie tłusty, przyjemnie wilgotny :) Kakao nie jest tutaj mocno wyczuwalne, ale też znajduje się na końcu w składzie.


Ogólnie polecam bardzo, jeszcze myślę, że jak go gdzieś zobaczę na sklepowej półce - chwycę bez wahania. Jedyne moje zastrzeżenie to te pestki i możliwe łupiny. Ale plus dla producenta za to, że na opakowaniu, zaraz za składem ostrzega konsumenta o możliwym zjawisku wystąpięnia kawałków pestek lub łupin. 



14 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. A kupujesz gdzieś stacjonarnie? :)

      Usuń
  2. Bardzo ale to bardzo dobry baton :D Nam też te opakowania szalenie się podobają :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś oryginalnego, prawda? Ciekawe wzory i takie letnie kolorki :)

      Usuń
  3. Bardzo lubię takie słodkości :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że coraz więcej wchodzi ich na nasz rynek :)

      Usuń
  4. Absolutnie jestem fanką takich batoników, te muszą być wyjątkowo smaczne. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, już nawet nie patrzę na te sklepowe :)

      Usuń
  5. Jak tylko gdzieś spotkam to na pewno kupię - wygląd i skład ma bardzo zachęcający :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam bardzo, bardzo, bardzo! Jakbym miała więcej, to sama bym się podzieliła :)

      Usuń
  6. Czekam aż wejdą na rynek w moim mieście lub większym, obok mnie. :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, to niestety jest problem, że małe miasta często mają problem z dostępnością nowych, a w szczególności zdrowych produktów

      Usuń

Jest mi niezmiernie miło czytać każdy pozostawiony komentarz :)