piątek, 22 lipca 2016

GLADIATOR
BROWNIE flavor
OLIMP
Testowanie batonów proteinowych u mnie trwa. Dzisiaj przychodzę z batonem firmy OLIMP, a bohater to GLADIATOR protein brownie.
Pierwsze co czuję po otwarciu to zapach czekolady. Gorzkiej czekolady. Już sam zapach bardzo zachęcił mnie do wgryzienia się w batona, ale zanim to nastąpiło, wiadomo, trzeba uwiecznić jego posturę. I tutaj również zaskoczenie. Baton nie był zbity i gładki, bowiem jego górna warstwa była bardzo nierównomierna(u góry znajdują się chrupki sojowe). Przypomniało mi to batona Lion, który równie jest oblepiony jakimiś chrupkami i jest oblany czekoladą.Tutaj jednak kształt prostokąta został zachowany.A jego kolor to typowy, ciemny brąz - jak na gorzką czekoladę przystało. 
Pierwsze wrażenie więc - ogromny plus. Za zapach i za wygląd. 
Waga Gladiatora to 60 gramów, w których mamy 21 gramów białka, oraz 16 g węglowodanów. Według mnie całkiem sporo węgli jak na proteinowca :) Ale ma również niewielką zawartość cukrów - 1,8 g, i soli. 
Składniki: 23,3% polewa z czekolady z substancją słodzącą (masa kakaowa, substancja słodząca – maltitole; masło kakaowe, tłuszcz mleczny, emulgator – lecytyny (z soi); naturalny aromat waniliowy), 19,5% białka mleka, 18,3% warstwa o smaku karmelu (substancja wypełniająca – polidekstroza; olej roślinny (sojowy), odtłuszczonemleko w proszku, substancja słodząca – ksylitol; emulgator – lecytyny (z soi), sól, aromaty),  hydrolizowanygluten pszenny, substancja utrzymująca wilgoć – glicerol; 5,0% chrupki sojowe (białko sojowe, kakao o zmniejszonej zawartości tłuszczu, skrobia z tapioki), 2,8% chrupki sojowe (białko sojowe), olej roślinny (sojowy), pokruszone i prażone ziarna kakaowe, aromaty, sól, substancja słodząca – sukraloza. 
Jeżeli chodzi o skład, to przyznajcie, jest on długi. Ale ja w tego typu batonach nie oczekują fajnego, krótkiego i zdrowego składu. Tutaj chodzi o dostarczenie dużej ilości białka, łatwo wchłanialnego po np. wysiłku fizycznym i tutaj to białko mamy. Chociaż ten skład i tak nie jest zły, brak syropu g-f czy tłuszczu palmowego dla mnie jak najbardziej na plus. 
Jeżeli chodzi o smak, to czuć tutaj na pierwszym miejscu nutę czekoladową. Zarówno tę z polewy, jak i ziarna kakaowe, które widoczne są w dolnej, jasnej części batona po przekroju. Dolna warstwa to typowa proteinowa masa, gumowa, zbita. Bardziej sucha niż w Questach czy Matrix'ie. Fajnie chrupią chrupki sojowe zarówno te, które pokryte są karmelem, jak i te kakaowe, które zatopione są w 'masie białkowej'. Pomiędzy tymi warstwami jest wcześniej wspomniana warstwa karmelu, która mnie totalnie zaskoczyła i zdaje się, że to ona w połączeniu z chrupkami sojowymi i czekoladą zrobiły całą robotę. Baton nie był za słodki. Dla mnie idealnie zrównoważyły się tutaj wszystkie smaki. Bardzo mi posmakował i z pewnością jeszcze się na niego skuszę. Chociaż sama nazwa trochę mnie zmyliła i doszukiwałam się czegoś z typowego brownie, tak myślę, że czekoladowa nuta to właśnie to powiązanie. Poza tym raczej te dwa produkty nic wspólnego ze sobą nie mają. 

Do zakupienia TUTAJ
Cena to około od 7-10 złotych. Moim zdaniem warto! 

14 komentarzy:

  1. Ja jednak pozostanę przy QB :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten akurat lepszy w smaku niż wcześniej opisywany Quest. Jakbym miała wybierać - brałabym Gladiarota :)

      Usuń
  2. Z wygladu lion albo Snicers :) Batony białkowe to dla mnie za duża dawka białka ;P

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda apetycznie, ale wolałabym zjeść chyba snickersa :D Nie widzę sensu jedzenia batona z tak dużą ilością białka i o kiepskim składzie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skład ma lepszy niż snickers, więcej wartości odżywczych. Wiadomo, takie batony są głównie przeznaczone dla osób o dużej aktywności fizycznej. Ja osobiście lubię ich strukturę, lubię próbować nowych rzeczy, ale nie jadam ich na co dzień :)

      Usuń
  4. Nazwa obłędna :D Szkoda, że trochę drogi, ale to norma przy takich proteinowych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie to jeden z tańszych :)

      Usuń
  5. Wygląda całkiem apetycznie ;) Aby orzeszków brakuje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj chrupki sojowe robią za orzeszki :D

      Usuń
  6. już po samych zdjęciach wiem, że bym go pokochała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam! Mam jeszcze dwa smaki, a więc wpadnij je obczaić :)

      Usuń
  7. Spróbowałabym, chociaż skład faktycznie długi :P Ale jest to coś z gatunku "żywność funkcjonalna", dla sportowców, a nie do zajadania się ot tak przed telewizorem. Ale nie ukrywam, że intrygujący :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nazwa daje już do zrozumienia o co chodzi :) No i smak brownie bardzo bardzo zachęca :)

    OdpowiedzUsuń

Jest mi niezmiernie miło czytać każdy pozostawiony komentarz :)