niedziela, 7 sierpnia 2016

RAW PALEO
cocoa hazelnuts
Już raz pisałam Wam o batonie raw paleo firmy MAXSPORT, wersja smakowa jabłko-cynamon, o której przeczytać możecie tutaj. Jak wiecie, bardzo przypadł mi do gustu, a więc byłam niesamowicie ciekawa, czy drugi wariant smakowy będzie równie smaczny. Tak więc dzisiaj podzielę się z Wami moimi odczuciami z testu batona z orzechami laskowymi i kakao.
Z czym kojarzy Wam się połączenie orzechów laskowych i kakao? Bo mi z dzieciństwem, z nutellą. Chociaż nie jadłam jej często. Jednak to tylko skojarzenia, bo co zdrowy baton może mieć wspólnego z niezdrowym smarowidłem? :)

SKŁAD: suszone daktyle, prażone orzechy laskowe 9%, odtłuszczone kakao w proszku 6%, olej kokosowy. Może zawierać orzechy ziemne, soję, jaja, mleko, nasiona sezamu.
Krótki skład z daktylami na pierwszej pozycji. A tuż za nimi orzechy laskowe, kakao i olej kokosowy. Świetnie. Tutaj nie ma się czego przyczepić. Ba, niesamowicie cieszy fakt, że jest dość spora zawartość orzechów - laskowych, które bardzo rzadko są wykorzystywane w tego typu produktach. Najczęściej znajdziemy orzeszki ziemne, nerkowce bądź migdały. 
Baton paleo jest bezpieczny dla osób, które nie tolerują glutenu czy są na diecie wegańskiej. Nie ma tutaj składników z GMO, soi ani zbędnego dodatku cukru. Ale skład to nie wszystko. Dla mnie najważniejsze jest, aby dany produkt mi smakował, a nie tylko miał idealny skład.
Po otwarciu opakowania czuję zdecydowanie zapach kakao. Tradycyjnie czuć również słodycz daktyli. 
Na początku wspominałam, że nazwa kojarzy mi się z powszechnie znaną Nutellą. Nie uwierzycie, ale po pierwszym kęsie również smak przypomina mi ten krem. Czuć orzechy laskowe i kakao, a wszystko jest dosłodzone daktylami. Delikatnie tłustawy, delikatny i rozpływający się w ustach baton jest u mnie w czołówce poprzez swój intensywnie kakaowy smak. Poza słodyczą, czuć delikatną kwaskowowatość, która kojarzy mi się z tą, którą często czuję w produktach z kokosem. Tutaj z pewnością jest to zasługa kakao :) Widać i czuć kawałki orzechów, które ku mojej uciesze, nie zostały całkowicie przemielone.  I kolejny plus - baton nie jest za słodki! Daktyle na pierwszym miejscu zostały cudownie zrównoważone orzechami i kakao, które tutaj dominuje w smaku :)
Cena to 5 zł! A batonik możecie kupić TUTAJ
Batony dostępne również w sieci sklepów Piotr i Paweł

10 komentarzy:

  1. No właśnie nasze kochane orzechy laskowe dlaczego tak rzadko używa się w takich przekąskach? Zdecydowanie musimy sięgnąć po tego batonika! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak coś jest o smaku hazelnut to z dużym prawdopodobieństwem będzie mi smakować, a tego batona jestem pewna - skład w moim guście i wygląda super ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurka, mam wrażenie, że w moim PiPie go nie widziałam, ale następnym razem lepiej się porozglądam. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Z dalaka wygląda trochę jak czekolada z drobno zmielonymi orzeszkami. Z wielką chęcią wypróbowałabym go, choćby właśnie dlatego, że urzekł mnie jego wygląd! Pozdrowionka cieplutkie! :) Megly (megly.pl)

    OdpowiedzUsuń
  5. Orzechy laskowe i kakao, to cholernie dobre połączenie :) Wczoraj też robiłam takie surowe przekąski, ale moje są z daktyli i słonecznika. Następne zrobię z kakao i orzechami, bo mi narobiłaś smaku :)

    OdpowiedzUsuń
  6. NIe lubię NUtelli... jestem ciekawa jak ten baton ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie Nutelli nie przypomina, ale dawno nie jadłam. Nie czuję aromatu orzechów laskowych, chociaż chrupią mocno. Niemniej jednak jest bardzo dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mniaaam pychotka, wygląda przepysznie <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Konsystencja wymiata! Już niedługo opisze go u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O, całkiem przystępna cena jak na tego typu batony chyba. A skład podoba mi się bardzo i już wiem, że w smaku byłoby tak samo :)

    OdpowiedzUsuń

Jest mi niezmiernie miło czytać każdy pozostawiony komentarz :)