niedziela, 25 września 2016

MASLOVE
MASŁO ORZECHOWE
 Ostatnio pokazywałam Wam zawartość paczki od Ale Zielony Sklep i mogliście tam zobaczyć, że jedną z rzeczy do przetestowania było masło orzechowe. Już nie raz pisałam Wam recenzje maseł, pokazywałam tutaj ich konsystencję, ale z masłem od MASLOVE mam styczność po raz pierwszy i zdaje się, że duża część z Was również, gdyż jest to produkt od niedawna wchodzący na rynek maseł orzechowych. A ja testuję każde masło, jak na prawdziwego masło-ochowego-holika przystało :)
 Opakowanie masła mieści w sobie 400 gramów pasty z orzechów. Samo opakowanie jest wykonane dość prosto, ot zwykłe, plastikowe opakowanie z fajną naklejką na wieczku. Dzięki temu widzimy nasze masło, jego ilość, konsystencję. Pod wieczkiem jest oczywiście jeszcze dobrze zamknięte folią, którą ciężko zdjąc, ponieważ brak tam jakiegokolwiek 'cypelka' do pociągnięcia. 
 Mam również małe zastrzeżenia co do opakowania, gdyż nie wydaje się być porządne. Plastikowe pudełko bardzo łatwo się odgina i nie należy do tego wytrzymałego, twardego plastiku.
 Jednak po otworzeniu unosi się intensywny zapach orzeszków. Orzechy z tego masła pochodzą z Indii oraz USA, są prażone i stanowią 100% całego produktu. Nie ma tutaj mowy o żadnych dodatkach, o soli, cukrze, oleju palmowym.

Po wymierzaniu jest gęste i lepkie, nie spływa z łyżki z łatwością. Smakuje nieziemsko. Nie jest to typ słodszego masła, nie czuć w nim goryczki. Miałam wrażenie, jakbym jadła świeżo zmielone orzeszki! Czuć, że produkt był robiony z dobrej jakości orzechów, a w dodatku całkiem niedawno.
Poziom zmielenia jest idealny. Nie jest całkiem kremowe, co widać na zdjęciach, ma bardzo niewielkie drobinki orzeszków, które fajnie czuć na języku. Wydaje mi się, że producent nie ma podziału na masło smooth i crunchy, a postawił na coś idealnie pomiędzy. Cena takiego opakowania masła to 14 złotych. Kupić możecie je w sklepie TUTAJ. Póki co, producent nie ma własnego sklepu Internetowego. 

Zdradzę Wam również, że MASLOVE jest również w wersji nerkowiec i kokos. Nawet Wam napiszę co nieco na temat tego masła, jeżeli jesteście ciekawi. Kupić możecie je na Facebook'u MASLOVE

Zmieniłam komputer i mam małe problemy z obróbką zdjęć. Ma ktoś jakiś sprawdzony program do edycji na iOS'a? :)

10 komentarzy:

  1. Wierzę, że jest przepyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Osobiście wolę słone masła orzechowe, ale wiadomo, że łatwiej sobie po prostu dosolić jakby co, i wszyscy zadowoleni. Ależ ta konsystencja wygląda cudownie na tych zdjęciach!

    OdpowiedzUsuń
  3. Przefajna opcja, choć ja obstawiałabym bardziej tę kokosową wersję z nerkowcem. Dwa moje ukochane smaki w jednym produkcie.
    Poziom kremowości jest taki, jak lubię. Niby zmielony, ale nie do końca. Pozdrawiam serdecznie :) Megly (megly.pl)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzisiaj u mnie również recenzja tego masła... uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Maslove kokosowe?? To dopiero musi być miazga:O:-D

    OdpowiedzUsuń
  6. Widziałam stoisko tej firmy na targach śniadaniowych i zastanawiałam się jak smakuje ich masło... :)

    OdpowiedzUsuń

Jest mi niezmiernie miło czytać każdy pozostawiony komentarz :)