sobota, 17 września 2016

Zastój na blogu mam wielki, przepraszam, ale pochłonęła mnie praca, a mam różne fajne nowinki Wam do zrecenzowania. Począwszy od jogurtów sojowych, po mleka roślinne, batony. Mam nawet przepis! :) Postaram się powoli nadrobić te zaległości. A dzisiaj Wam przedstawię jeden bardzo fajny sklep i wstawię recenzję batona! Takie 2in1 :)

ALE ZIELONY SKLEP

Sposób, w jaki trafiłam na stronę sklepu był nietypowy. Zamawiałam książki o tematyce kulinarnej, a w graftisie były ulutoki - w tym, jedna była właśnie sklepu Internetowego alezielonysklep.pl. Weszłam i dostałam oczopląsu! Taki asortyment, a sklep chyba mniej znany w Internetach, aniżeli inne, bardziej ubogie. Znajdziecie tam wszystko - od zdrowej żywności, po naturalne kosmetyki, książki, a także rzeczy do domu. A w dodatku osoby zarządzające całym sklepem są bardzo uprzejme i pomocne. Dostałam nawet paczuszkę zawierające coś, od czego jestem uzależniona - masło orzechowe! No i ..parę innych drobiazgów. 
Oto zawartość całej paczki: mąka kokosowa, masło orzechowe, baton amarantusowy, baton chlorella

Dzisiaj odrazu przedstawię Wam jednego z batonów:

AMARELLO
baton amarantusowy
 Pamiętam, że z produktami firmy Amarello miałam styczność tylko jeden raz. Był to jakiś chlebek amarantusowy, który wówczas nie przypadł mi do gustu. Tak czy inaczej postanowiłam właśnie temu batonikowi dać szansę i przetestować go w pierwszej kolejności.
 SKŁAD: syrop z agawy*, ekspandowane nasiona amarantusa*, melasa buraczana*, płatki kukurydziane*, proso ekspandowane*, nasiona sezamu*, olej kokosowy*, rodzynki*, malina liofilizowana*.* składniki pochodzące z upraw .

Jak widać, sporo mamy tutaj cukru. Syrop z agawy, melasa - ale to zdecydowanie zdrowsze słody niż biały cukier czy surop g-f. Poza tym amarantus, proso, owoce. A w smaku? 
 A może najpierw zacznę od konsystencji. Baton jest zbity, lepki, ale lekki, bo ziarna są ekspandowane, a więc niewiele ważą i nie dają na długo sytości. Cały baton waży 25 gramów i dostarcza lekko ponad 100 kalorii. Niewiele, ale idealnie by zaspokoić ochotę na słodkie.
 Smak. No cóż, tutaj na pierwszym miejscu czujemy bardzo słodki posmak. Gra on główną rolę wraz z amarantusem, który jest kluczowym składnikiem całego produktu. Jak się domyślicie, ma on dość specyficzny smak, bo nasiona amarantusa taki właśnie mają. Szczerze, ja nawet nie potrafię opisać tego smaku tak, aby brzmiało to apetycznie, gdyż mi osobiście on nie podchodzi i staram się unikać wszystkiego, co amarantus zawiera. Jedyna rzecz, którą jem, a ma jego zawartość, to limitowane wafle kukurydziane :D Ale jeżeli komuś odpowiada smak ekspandowanego amarantusa, a w dodatku lubi lekkie, ale słodkie przekąski, z dodatkiem bakalii, to jestem w stanie polecić. Albo chociaż spróbować, a nóż to będzie coś, co Was urzeknie. Ja dałam mu szansę, zjadłam, ale nie sięgnę ponownie po amarantusowe przekąski :)
Jestem ciekawa, czy Wy lubicie jeść amarantus - w płatkach, musli, w batonach? :) Jak tak, to TUTAJ możecie kupić tego batonika. Zwłaszcza, jeżeli macie nietolerancję glutenu, to sprawdzi się dla Was idealnie :)

7 komentarzy:

  1. Batonik ciekawy a masło orzechowe jadłam.. PRZEPYSZNE :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Amarantus uwielbiamy pod każdą postacią <3 Ale najchętniej przygarnęłybyśmy to masełko :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Same pyszności, ale najbardziej podoba mi się to masło orzechowe - czuję, że smakuje cudownie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Baton wygląda wybornie - tak słodko i chrupiąco ! Maslove ostatnio się wystawiało u nas w Białymstoku na targach śniadaniowych. A stronę sklepu już otworzyłam w nowej karcie i zaraz się rzucę w myszkowanie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę kiedyś spróbować tego batonika :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Batona amarantusowego to jeszcze nigdy nie jadłam. Z chęcią bym spróbowała. W ogóle zapomniałam na jakiś czas o amarantusie. Trzeba to zmienić ;) Pozdrawiam :) Megly (megly.pl)

    OdpowiedzUsuń
  7. Maslove- znam producenta, maselko pochodzi z mojego regionu, sprzedawałam je, testowałam i jest super :) mają teraz nowośc kokos-nerkowiec :)

    OdpowiedzUsuń

Jest mi niezmiernie miło czytać każdy pozostawiony komentarz :)