poniedziałek, 21 listopada 2016

MASLOVE
Masło z orzechów nerkowca z kokosem
 MASLOVE to dość świeża, nowa firma, która produkuje masło orzechowe z arachidów, z orzechów nerkowca z kokosem i coś mi się o oczy obiło, że i migdały wkroczą do akcji. Ja dostałam masło z orzechów nerkowca z dodatkiem kokosa dzięki przemiłemu Panu z Instagrama. Pozdrawiam i dziękuję! :) A ogólnie cena tego masła to 20 złotych. 
 Masełko ma piękny, jasne, typowy dla nerkowca kolor. Nie zawiera cukru, oleju palmowego, soli. Tylko nerkowce i kokos. Pachnie obłędnie, maślano, z wyczuwalnym aromatem kokosa. Wiórki są tutaj mocno wyczuwalne, a całość jest bardzo aksamitna i niesamowicie wciągająca, jeżeli chodzi o konsumpcję - na waflach, w owsiance, na plackach. Jedyna wada to to, że masło jest mocno zbite, ale tak jest chyba w przypadku każdego masła z tych orzechów. Jeszcze nie widziałam, aby było one płynne jak masło z fistaszków. 
 No ale, gęste masło jeszcze lepiej wyjada się z pojemniczka! Chociaż i tutaj mam pewne uwagi. Masło jest przepyszne, to bez wątpienia, ale samo opakowanie jest zbyt delikatne i po kilku otwarciach i zamknięciach pęka wieczko. Chociaż jak ktoś szybko wyjada zawatość, to w sumie co za różnica :) 
 Dodam jeszcze, że produkt jest naturalny i jego termin ważności to kilka miesięcy, co dla mnie osobiście jest plusem bo mam pewność, że masło jest świeże, z dobrej jakości orzechów.
Jedliście jakieś masło z nerkowców? Miało płynną, czy bardziej zbitą konsystencję?

niedziela, 20 listopada 2016

FUN COOKIES
BIO Fajne ciasteczka GRYCZANE Ania
 Produkty firmy Ania są dość popularne i coraz bardziej dostępne. Wstyd się przyznać, ale poza dwoma batonami, nie miałam okazji jeść żadnych ciastek tej firmy. Produkty gryczane bardzo lubię, a więc mając możliwość wybrania kilku produktów ze sklepu biogo.pl, skusiłam się na te smakowicie wyglądające ciastka. 
 SKŁAD: *łam waflowy(*bio mąka gryczana), *bio płatki gryczane, *bio kaszka gryczana, *bio syrop ryżowy
*składniki ekologiczne

Jak widać, skład jest bardzo fajny i przyjazny dla oka. Wszystkie składniki pochodzą z upraw ekologicznych, brak tutaj konserwantów i wszelkiego rodzaju niewiadomych, zakodowanych "E" i zbędnych dodatków w postaci syropów g-f. Jedyną substancją słodzącą, a zarazem trzymającą wszystko 'w kupie' jest syrop ryżowy.  
 W opakowaniu mamy 120 gramów ciasteczek. Okrągłe, ale nie są idealnych kształtów niczym od cyrkla. Przyjemnie, słodko pachnące. Powiedziałabym, że tak jak batony Grunchy, które również zaweirają syrop ryżowy. Ciastka są bardzo kruche, mogą narobić bałaganu, ale przyjemnie się je chrupie. Gryka jest tutaj mocno wyczuwalna i z zamkniętymi oczami można zgadnąć, z czego zrobione są ciastka. Jeżeli ktoś lubi specyficzny smak gryki - jak ja, to bardzo polecam. 
Mimo, iż dodatek syropu ryżowego jest na ostatniej pozycji w składzie, to muszę przyznać, że ciastka są bardzo słodziutkie. Plusem dla mnie jest również fakt, iż nie kleją się do palców. Są suche, idealne do jakiegoś ciepłego napoju. Teraz mamy jesienną pogodę, a więc w sam raz do gorącej kawy, herbaty, albo i gorącej czekolady :) Z pewnością skuszę się na inne ciastka firmy Ania. Jak i również na babeczki, bo widziałam, że są takie w ofercie :)

Wy możecie kupić je TUTAJ.
Zapraszam na biogo.pl 

wtorek, 1 listopada 2016

ALPRO
MILD&CREAMY
Firma Alpro jest dość dobrze znana na Polskim rynku, a zwłaszcza wśród osób będących na diecie wegetariańskiej czy wegańskiej. Ja jestem wegetarianką, do weganizmu mi daleko, ale jeżeli chodzi o mleko, to od paru lat spożywam tylko te roślinne. Również dużo chętniej sięgam po jogurty roślinne - tutaj już niestety, ale mimo, że firma Alpro ma sporo takich w swoim asortymencie, to nie są one dostępne w naszym kraju. Na szczęście może kupić je za granicą. Jeżeli podróżujecie, albo dostajecie paczki z żywnością od rodziny/znajomych, to myślę, że ten post będzie dla Was przydany w przypadku chęci zakupu jakiegoś roślinnego jogurtu. Czy jest to warte zachodu, czy nie?
Już na pierwszy rzut oka mamy styczność z nietypowym jak na jogurt opakowaniem. Bardziej przypomina on karton mleka, ale jest o połowę niższy, a w środku ma znacznie gęstszą zawartość. 
Mi udało się zdobyć wersję kokosową, ale również i waniliową. Dzisiaj jednak zajmę się tylko tą pierwszą. Skład -> wklejam wyżej zdjęcie. Ja w skład nie wnikałam, stąd też witaj lenistwo jeżeli chodzi o tłumaczenie.
 Jogurt jest bardzo gęsty o niezbyt wyczuwalnym zapachu. Jest koloru brudnej bieli, ma niewielkie grudki, ale nie są one wyczuwalne na języku. Mimo, iż jogurt powinien być kokosowy, to ja nie czuję tego po zapachu, ani nawet po skosztowaniu produktu. Jest przyjemny, słodki o lekko orzechowo-kokosowej nucie - ale bardzo delikatnej. Spodziewałam się raczej insenywnego smaku kokosa, ale niestety. Mimo to jogurt sam w sobie mi smakował, a z pszenicą w miodzie to już w ogóle pycha! Nie jest on za słodki, a gęsta konsystencja sprawia, że po zjedzeniu go czujemy fajną sytość :) Osobiście polecam spróbować. Z pewnością są dostępne w Holandii, w Niemczech. A może mieliście okazję jeść? :)