piątek, 20 stycznia 2017

Witam, witam! 

Kilka dni temu dostałam przemiłą widomość od pewnej firmy, któ®ej produkty już tutaj były recenzowane. Odkąd pierwszy raz kupiłam ten smakołyk w sklepie ze zdrową żywnością w moim mieście - przepadłam. Niestety, ale stacjonarnie juz nie mogę kupić owej rzeczy, gdyż sklepik został zamknięty. Mowa tutaj o produktach GACJANA, czyli producentów chałwy lnianej. Przemili Państwo wraz z Nowym Rokiem złożyli mi życzenia i zaproponowali, że wyślą mi moje ulubione smaki chałwy. Tak się złożyło, że firma GACJANA wypuściła na rynek nową chałwę - z gorzką czekoladą, teoretycznie skierowaną dla dzieci, a więc mój wybór padł na ten wariant. 
 Następnego dnia od otrzymania wiadomości kurier zapukał do moich drzwi z paczką, w której znajdował się przepięknie zapakowany prezent, w którym była chałwa.
Zawartość naprawdę ładnie się prentowała! Byłam bardzo zaskoczona. W środku znajdowały się dwa opakowania chałwy Sezamka oraz Cytrynka.  Opakowania bardzo urocze, kolorowe, z pewnością przykują uwagę nie tylko dzieci, czego jestem doskonałym przykładem.
 W chwili odpakowania paczki niemalże odrazu przystąpiłam do testowania chałwy cytrynowej. Jak już wspominałam, jest to nowość, gdyż to tradycyjnej chałwy lnianej cytrynowej dodano czekoladę. A ja jestem czekolado-holikiem :) Ok, jestem bardziej uzależniona od maseł orzechowych.. :D
 W środku pakowania tradycyjnie - plastikowy pojemniczek wypełniony małymi kostkami chałwy. Tutaj dodatkowo oblane czekoladą. 100 gramów zdrowej słodyczy!
 SKŁAD: żurawina suszona i kandyzowana(żurawina, cukier trzcinowy, koncentrat soku z czarnego bzu), orzechy arachidowe i miazga arachidowa, siemie lniane (11,2%), gorzka czekolada, cytryna. 

Jak na chałwę o smaku cytrynowym, to nie spodziewałam się, że cytryna zajmie ostatnie miejsce w składzie produktu. Pod względem składu, nawa powinna być bardziej związana z żurawiną, czyż nie? :)
 Zapach typowy dla suszonej żurawiny. Słodki, ale z wyczuwalnym zapachem czekolady. Kostki chałwy były wilgotne, czekolada nie rozpuszczała się pod wpływem ciepła dłoni. Na plus - nie obrudzicie się podczas zajadania. Ale jak ze smakiem? 
 Zarówno w składzie, zapachu jak i smaku, główną rolę gra tutaj żurawina. Chałwa jest słodka, ale z wyczuwalną nutą kwasku. Ciężko mi stwierdzić, czy kwaśność ta pochodzi od dodatku cytryny, czy od żurawiny, jednak głównie czuć tutaj słodycz. Dodatkowo jest ona lekko zgaszona przyjemną, idealną warstwą gorzkiej czekolady. Jeżeli nie próbowaliście połączenia żurawiny z czekoladą, to ja serdecznie polecam, gdyż ta kobinacją smaków niesamowicie przypadła mi do gustu! I ta gliniasta konsystencja. Polecam jeść tę chałwę prosto z lodówki! :) Nie mogę się doczekać, aż spróbuję Sezamki, a Ty? :)
Cytrynka podbiła moje kubki smakowe. Cena takiej paczuszki to 10zł. Droższa niż zwykła chałwa lniana mimo tej samej gramatury, ale mamy tutaj dodatek czekolady.

Bardzo dziękuję za ten prezent firmie Gacjana. Zapraszam Was wszystkich na stronę producenta TUTAJ.

Paczuszkę dostałam bezinteresownie od firmy, jednak musiałam podzielić się z Wami moją opinią! :)

8 komentarzy:

  1. Nie słyszałam nigdy wcześniej o tej firmie. Muszę przyznać, że cytrynowej chałwy nie jadłam jeszcze nigdy. Piękny ma kolorek :)
    Pozdrawiam serdecznie, piątkowo :) Megly (megly.pl)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zdecydowanie inna chałwa niż ta tradycyjna, ze słonecznika, czy z sezamu :)

      Usuń
  2. Nie widziałam chyba nigdy chałw tej firmy, ale wyglądają świetnie i brzmią pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No proszę, widzę, że nie tylko ja dostałam taką miłą niespodziankę! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepięknie opakowane słodycze ! I ciekawy skład oraz forma :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam, ktoś się bardzo przykłada :)

      Usuń

Jest mi niezmiernie miło czytać każdy pozostawiony komentarz :)